Domowa Boginia

Jestem bez dwóch zdań Domowo Boginio. Uwielbiam krzątać, przątąc, pichcić, czyścić, porządkować, oporządzać, segregować i eksterminować.

Do moich ulubionych książek w dzieciństwie należały „Porządki w domu i obejściu” z cyklu Biblioteczki Przysposobienia Rolniczego oraz przedwojenne „Słoneczko” Marii Buyno-Arctowej, w którym to wzór wszelkich cnót i urody, Marysieńka, doprowadza zrujnowane domostwo oraz dusze patologicznej rodziny Dębskich do krystalicznego blasku, kasując po dwóch rozdziałach w epickim stylu wszystkie 5 sezonów szołu Małgosi R-M.

Kasuję i ja, dbając przy codziennych domowych działaniach o powabny przyodziewek. Bo kobieta musi być damą w salonie i kucharką w sypialni, czy jakoś tak….  

Oczywiście, wychowanie też zrobiło swoje bo z leniuchem, flejtuchem i brudasem nikt się nie ożeni jak straszyła Babcia – fanatyczka ładu, krochmalu i wykwintnej kuchni. Tego samego uczę – jak poniżej widać z wielkimi sukcesami – swoje Córki!

Podczas codziennej krzątaniny zawsze towarzyszy mi Hestia…. 

„Porządkujesz zapchaną szafę, powoli segregując ubrania, zastanawiasz się, co będziesz nosiła, co schowasz a czym podzielisz się z innymi. Ona jest z tobą. Gromadzisz owoce tej ziemi na ołtarzu twojego kuchennego blatu i pieczesz nie placek jagodowy, ale błogosławieństwo dla wszystkich, którzy będą go spożywać. Ona jest i tutaj. Czyścisz srebra, składasz pranie, prasujesz obrusy, myjesz naczynia, zmieniasz świece. Ona ci towarzyszy. Hestia, czcigodny duch domowy. Może nie znamy jej imienia, ale czujemy jej obecność, gdy czerpiemy przyjemność z wypełniania obowiązków domowych”.

(Sarah Ban Breathnach. Twoje wewnętrzne bogactwo… s. 204).

Mąż na zakrapianej rybałce złowił jakąś samotną bidulę z którą nie masz pojęcia co zrobić bo jesteś wegetarianką – Ona jest z Tobą….

Właśnie, kuchnia. Kuchnia to serce domu, a zapewnianie rodzinie ciepłych, pełnowartościowych posiłków to jeden z moich ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu. Kuchenne czarowanie zaczynam od odpowiednio zaopatrzonej spiżarenki:

A potem już tylko twórczo realizuję się przy kuchennej konsoli niczym natchniony DJ, produkujący symfonię smaków i aromatów.

Magia. Po prostu magia. Food Porn dałoby mi całą autorską domenę – kulinarne gonzo….

Oczywiście, me arcydzieła sztuki kulinarnej godne 5 gwiazdek Michaliny muszą zostać ze smakiem uwiecznione ku uciesze pięciu obserwujących z Insta i czterech followersów z Fb:

Uwielbiam też utrzymywać Ład – bo porządek w Twojej Przestrzeni to również porządek w głowie, sercu i duszy. Raz na jakiś czas stosuję radykalną metodę Kon Mari połączoną z Rytuałem Tryumfalnym Perfekcyjnej Pani Domu (see below). Procedura jest następująca:

  1. Wywal wszystko co posiadasz na środek pokoju i upchaj w wory to co cię nie raduje.
  2. Po 20 minutach takich porządków do szału doprowadzi cię autentycznie każdy lump, bibelocik oraz element małego i dużego AGD.
  3. Więc faktycznie, zgodnie z prawidłami „Magii sprzątania” jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znika wszystko co nie sparkuje ci dżoja.
  4. Przy okazji kumpel z litości dla zaburzeń psychicznych za friko odpala ci malowanie korytarza.
  5. Efekt taki że nie masz co ubrać poza dwoma parami kaleson lubego mężusia i muszki w grochy. Ale ile powstało kreatywnej przestrzeni do zapchania nowym szajsem. Perfect Mission Completed!

I przede wszystkim – magia sezonowości. Życie w zgodzie z rytmem Natury i kalendarza adwentowego sołtysa.. Rytuały. Drążenie dyni na Halloween po której jazda figurowa na miąższu trwa jeszcze kilka ładnych dni. Wampiry jako pozytywne wzorce dla Dzieci:

Coroczna radość z rodzinnego pieczenia świątecznych pierniczków i oczywiście – CHOINKA!

Ważne są również Wielkanocne symbole Odrodzenia, na przykład tradycyjna Pascha….

Ale największa Nagroda to celebracja Codzienności, czasu razem, wspólnych domowych posiłków. Czasem z nutką romantyzmu, czasem patriotyzmu .…

I na koniec wyznam Wam mój słodki, perwersyjny sekret. Taka wisienka na torciku mojej gospodarskiej zajebistości.

W wolnych chwilach….

…. godzinami ścibolę absolutnie zbędne szydełkowe zen dekoracje, które rozkładam fantazyjnie po domostwie.

Ale to nie wszystko: oprócz Chujowej Pani Domu, ubóstwiam Pioneer Woman. W sumie gotuję nie najgorzej bo brak ofiar w ludziach. I naprawdę, cholera, lubię te gospodarskie akcje.

Bo przecież jesteśmy tutaj żeby Razem stworzyć DOM!

#domesticgoddess 😉

Dodaj komentarz