#WszyscyJesteśmyNielegalni

„No pacz Marian, co tam się wyprawia na granicy z Białorusią, ponasyłali nam tych terrorystów i teraz marzną te biedaczki po lasach….” wzdychamy pobożnie zerkając w plazemki znad niedzielnego rosołku. „Ale dobrze robi Straż Graniczna że nas bronią, nie wiadomo co to za element tam koczuje, ino dzieciaczków szkoda. No ale co zrobisz, każdemu nie pomożesz”. Amen.

 A tam naprawdę humanitarna katastrofa. I nasza duchowa i moralna klęska.

„A to weź takiego brudasa do domu jak ci tak żal. Śmierdzą, kradną, wysadzają się gdzie popadnie i nie daj Boże wpuść takiego do wsi to ci córkę zerżnie i krowę zabije. Albo na odwrót” huczy Internet, politycy i w cichości ducha, założę się, cichy lękliwy głosik w serduszkach większości rodaków:

„WON”.

Białoruś wraz ze swym Misiem Stróżem cynicznie wykorzystują uchodźców jako mięso armatnie w tym hybrydowym geostrategicznym pojebaństwie. Ani po Rosji, ani po Białorusi humanitaryzmu spodziewać się niepodobna.    

Ale po nas?

ZA DRUTAMI PRZECIEŻ TEŻ SĄ LUDZIE KTÓRZY PRÓBUJĄ ODZYSKAĆ JAKIEKOLWIEK LUDZKIE WARUNKI DO ŻYCIA DLA SWOICH RODZIN. TAM SĄ KOBIETY.

https://oko.press/irakijczyk-opowiada-jak-przez-zasieki-w-bialorusi-i-polsce-uciekl-do-rodziny-w-ue/

A TAM SĄ DZIECI.

A przecież jesteśmy krajem tak prorodzinnym jakich mało. Przecież życie jest święte, szczycimy się tym że jako jedyny kraj w Europie bezwzględnie chronimy Dzieci od stadium komóreczki aż po przedszkole (bo potem zaczyna się powszechna edukacja i ochrona się kończy). Czy ta polityka prorodzinna u nas oznacza tylko masowe zatrudnianie krewnych po najlepszych fuchach?  

Czy w tym momencie ma wielkie znaczenie że to kolejna okrutna ruska gierka i zwyczajna prowokacja która ma zdestabilizować nasz system bezpieczeństwa i zdyskredytować nas w oczach świata?

Nie ma. ZA DRUTAMI SĄ LUDZIE.   

Gdzie mądrość? Gdzie miłosierdzie? Gdzie jakaś ludzka przyzwoitość?

Też nie wpuściliśmy. Rozbiła się o zasieki.  

W mediach społecznościowych sporo wsparcia od ludzi którym nie jest wszystko jedno, kampania #NiktNieJestNielegalny. Są Odważni i Prawi, którzy pomagają bez względu na konsekwencje:

Ale postępując stadem tak jak postępujemy, siedząc cicho, udając że nic się nie dzieje, #WszyscyJesteśmyNielegalni.

Wstyd mi za siebie, bo nie mam rozwiązania – to nie jest tak że najbardziej humanitarnym rozwiązaniem jest przygarnąć wszystkich jak leci. Tu potrzeba kogoś tak samo mądrego jak i wrażliwego. Tu potrzeba dostępu NGOsów do granicy. Pomocy prawnej. Pomocy humanitarnej. Tu potrzeba wszystkiego tego, czego państwo nie chce, nie może i nie potrafi. Czego nawet nie musi. Ale niech dopuści tam tych którzy chcą, mogą, potrafią i muszą!  

Wstyd mi, że jedyne co mogę to zrzucić się na śpiwór i pomoc prawną. Modlić się za nich. Że mogę się z wami podzielić tym jak inaczej można pomóc :

https://hf.org.pl/ao/index.php?id=2546

Że mogę opowiedzieć moim dzieciom co tam się dzieje, że tam są dzieci takie jak one, które miały pecha urodzić się w rozdartym wojną kraju.

Że to przecież moglibyśmy być my.

Że to może kiedyś będziemy my.

Dodaj komentarz